Wczoraj przejrzałam caluteńkie Lousy Book Covers i w swej niezmierzonej naiwności myślałam, że już nic mnie nie zdziwi... Ta czapeczka na B jest urzekająca. <3
Ja nawet nie jestem w stanie przeczytać nazwiska Pisaka/aŁtorki... Zresztą, z wydawnictwem i tytułem jest niewiele lepiej. Gratulacje! Chciałbym mieć tę książkę na półce! Nie... nie chciałbym.
To bije na łeb wszystko, co tu do tej pory wrzucono. Ba, na Lousy Book Covers o taką perełkę trudno. Bajdełejem, jak się zwie ałtor(ka) tego czegoś, bo ni diabła przeczytać nie idzie?
6 komentarzy:
Wczoraj przejrzałam caluteńkie Lousy Book Covers i w swej niezmierzonej naiwności myślałam, że już nic mnie nie zdziwi... Ta czapeczka na B jest urzekająca. <3
No, ta okładka pobiła jakiś rekord po prostu: paskudna czcionka, zły Photoshop... Yyyh...Ohyda.
Ja nawet nie jestem w stanie przeczytać nazwiska Pisaka/aŁtorki... Zresztą, z wydawnictwem i tytułem jest niewiele lepiej. Gratulacje! Chciałbym mieć tę książkę na półce! Nie... nie chciałbym.
To bije na łeb wszystko, co tu do tej pory wrzucono. Ba, na Lousy Book Covers o taką perełkę trudno.
Bajdełejem, jak się zwie ałtor(ka) tego czegoś, bo ni diabła przeczytać nie idzie?
Akfa. To nie nazwisko, to nick. Też bym się pod czymś takim własnym nazwiskiem nie podpisała.
Ps. Tam jest napisane "by Akfa". Że po ęgilsku elegąściej.
Prześlij komentarz