wtorek, 9 kwietnia 2013

Plewy na wietrze

Brzezińska nie ma za bardzo szczęścia do okładek w "Runie", ale ta jest jakaś taka wyjątkowo niewydarzona.



6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Piękny blog! A Szarce wierzchowiec stopił się z portalem, psykro. A może to duch?

A to, Kura, widziałaś? Książka świetna, tłumaczenie takie sobie, ale okładka!

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/88000/88203/352x500.jpg

Paszczakowna1

triss pisze...

I obowiązkowo panna ma cycki opancerzone, za to wszystkie strategiczne tętnice na wierzchu! Nic, tylko ciąć...

Sileana pisze...

A co się jej z lewą nogą stało? O-o

Pyrka pisze...

Książki nie znam :<
Ale pan z boku wygląda jakby czytał od tylu tytuł : o

kaszel kaszalota pisze...

Biedna Brzezińska nie zasłużyła sobie na takie cóś, eh

Anonimowy pisze...

Pani Brzezińska sama sobie tę okładkę zamówiła i zaakceptowała, bo przecież jest (była) właścicielką Runy.