Jak już zobaczyłam nazwiska wyłaniające się z tego rozmazańca i przeczytałam opis książki, to trochę mi szczęka opadła, i cóż... Niby na tym blogu oceniam tylko okładki, but I have baaaaad feelings about this!
Natomiast pierwsze wydanie dzieła, z roku 1991, pod tytułem po prostu "Ksin", spełnia wszystkie wymogi Standardowej Okładki Fantasy z lat dziewięćdziesiątych.
P.S. Autorką okładki jest Joanna Małoszczyk, która generalnie ma na swym koncie dużo o wiele bardziej udanych obrazów, więc nie wiem, co to za katastrofa się tu przydarzyła...